Alarm odwołany


ZGORZELEC Kapryśna aura przetestowała przygotowanie służb ratowniczych

Sporo strachu najedli się mieszkańcy kilku miejscowości położonych nad Nysą, gdy stan wody w rzece przekroczył próg alarmowy. Zagrożenie na szczęście minęło, ale w każdej chwili woda znów może być groźna.

Poziom Nysy Łużyckiej powoli opada, ale podczas ostatnich nocy było już naprawdę groźnie. – W ciągu kilku ostatnich dni zanotowaliśmy intensywne opady, na poziomie 14,6 – 15,6 mm. W północnych Czechach były one jeszcze większe, 23 – 28 mm – mówi Józefa Malinowska z biura prognoz hydrologicznych Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej we Wrocławiu. Deszcze i dodatnie temperatury sprawiły, że zaczęła topnieć pokrywa śnieżna w Górach Izerskich i do Nysy Łużyckiej i jej dopływów spłynęły spore masy wody.
W niedzielę wieczorem poziom wody w Porajowie wzrósł o 94 cm, w Sieniawce o 130 cm a na wodowskazie w Ostróżnie nad zalewem Witka o 150 cm. W poniedziałek w nocy Nysa w Zgorzelcu osiągnęła 340 cm i był to już poziom alarmowy. Podobnie zresztą jak w Porajowie i Sieniawce.
Z tego powodu w stan podwyższonej gotowości postawieni zostali samorządowcy m.in. w Bogatyni. W zgorzeleckim Centrum Zarządzania Kryzysowego dyżur pełnił Piotr Pawlas, pełnomocnik starosty zgorzeleckiego.
- To nie był jeszcze alarm powodziowy, ale należało wykazać się czujnością – mówi pan Pawlas. Pod telefonami czuwały m.in. osoby odpowiedzialne za ewentualną ewakuację ludności, za wydawanie worków i piasku. Na szczęście deszcze przeszły stopniowo w śnieg. Wczoraj i w poniedziałek sytuacja zaczęła wracać do normy. Fala wielkiej wody minęła Zgorzelec i zeszła na północ.
Każda kolejna zmiana warunków atmosferycznych może jednak przynieść także zmianę sytuacji hydrologicznej na Nysie i jej dopływach. – Jesteśmy na to przygotowani – uspokaja Piotr Pawlas. W całym powiecie gminne sztaby powodziowe mają zmagazynowane ponad 67 tys. worków na piase,k a w odwodzie 26 samochodów do ewentualnej ewakuacji ludności. Razem z wyposażeniem, jakim dysponują państwowa straż pożarna i miejscowe firmy, daje to imponującą liczbę 168 tys. worków i prawie 80 samochodów. Do udziału w akcji powodziowej w każdej chwili może zostać zmobilizowanych ponad 1000 osób.

Pierwszy alarm
W listopadzie ub. r. w siedzibie komendy powiatowej PSP w Zgorzelcu otwarte zostało Powiatowe Centrum Zarządzania Kryzysowego. Wyposażone m.in. w nowoczesny sprzęt łączności i mapy elektroniczne powiatu, centrum przy okazji podwyższonego stanu wód w rzekach, przeszło swój pierwszy prawdziwy chrzest w sytuacji kryzysowej.

Autor artykułu: Janusz Pawul

Comments are closed.